

Kotterek urodził się w Zakotanem i góralska kultura (a w szczególności gwara) ma spuszial miejsce w jego serduszku:)

Dlatego w dzisiejszym kotcinku poznacie dziadka Staska – góralkota z krwi i kości (oraz sierści). Dziadek lubi opowiadać o tym, jak to było „downiyj” (lepiej było), stara się nie odwiedzać weterynarza (no chyba, że go babka zmusi) i każdego dnia próbuje przekazywać życiowe mądrości wnusiowi-kiciusiowi.




Oprócz weterynarza nasz bohater boi się jeszcze wysokości. I spoilerów.


Jego charakter to połączenie łagodności baranka i siły wiatru halnego – głodnemu odda ostatnią puszkę najlepszej karmy, ale jak trzeba, to przegoni UFO z pola i „śmiyrzć” z chałpy.



Dziadek ma słabość do małego Kotterka i stara się spędzać z nim dużo czasu, choć nieraz ciężko sprostać nowoczesnym wymaganiom kulinarno-rozrywkowym.



Dawniej dziadkowi wystarczył do zabawy sznurek i kulka papieru, dziś tych zabawek koty mają milion i się nudzą; większość i tak zgubią pod kanapą, część zniszczą… Dziadek już miałby drugą chałpę za te wszystkie piłeczki, wędki, drapaki i niezjedzone saszety.

Ale dzięki wnusiowi można też mieć pretekst do spełnienia własnych, dziecięcych marzeń:)



Dziadek ma też swoje pasje, pierwsza to jedzonko:




(Tu ciekawostka: u mnie we wsi na ziemniaki sie godo „rzepa”:)

Dziadek lubi też czytać i ogólnie uważa się za najmądrzejszego na całym Kothalu. Umie nawet przewidzieć pogodę!


Czasem da się namówić wnukowi na jakiś serial, jednak ma wyrafinowany gust i nie jest łatwo mu zaimponować.

(Dziadek należy do House Stark, bo zawsze mówi, że zima idzie)

Czas zaprosić na scenę najlepszych puszyjaciół Staska, czyli babkę <3 i sąsiada Mietka:)




(Już wiecie, czemu koty nie chodzą do roboty;)
A co do miśka Mietka – to sąsiad, któremu Stasek podlewa kwiatki w zimie (i „czyści” lodówkę, żeby nic nie zapleśniało w międzyczasie). Wspiera kolegę w każdej sytuacji, jak np w 2019 roku, gdy TVP chciało zrobić imprezę tuż pod jego sypialnią.



(obrazek powyżej powstał na wiosnę pamiętnego 2020 roku)
Dziadkowi nie trzeba wiele do szczęścia – swoje przeżył i docenia to, co ma. Uczy małego Kotterka, że piękno można znaleźć nawet w listku, czy małym robaczku.


To by było na tyle dziadkowych opowiastek, jeśli jakieś słowa na obrazkach są niezrozumiałe, śmiało piszcie w komentarzach:)
Na koniec łapcie mapki gór i okolic, niezbędnik każdego koturysty.
Zapraszamy puszyście na (wł)oscypki!^_^




Dziadek Stasek i Hanka:)

Super opowiastka, pozdrowionka dla Miautorki i Kotterka 😃
Niesamowite, pomysłowe i piękne😸😽💎💙